Taniec brzucha ciekawostką nadmorskich deptaków
Spacerując nadmorskim deptakiem z zaciekawieniem przystaniemy słysząc egzotyczną indyjska muzykę i brzęczące odgłosy metalowej biżuterii. Po dłuższej chwili dostrzeżemy ciemnoskórą kobietę, obwieszoną stalowymi klejnotami, w kusym topie, długiej spódnicy z charakterystyczną kropką na czole. To najprawdopodobniej przedstawicielka Indii i jej taniec brzucha. Energiczne ruchy bioder, piersi, łatwo rozpoznawalne ruchy rąk to stałe elementy tego gatunku tańca. Kobiety o oryginalnej urodzie, szukając zarobku stają się atrakcją turystyczną i spisują się na stałe w nadmorski krajobraz. Sprzedają kulturę obcemu społeczeństwu, lecz miejsce ku temu nieodpowiednie. To co dla nas ciekawe i nowe kryje setki lat tradycji, kultury i historii. Pomyślmy o tym rzucając monetę do wystawionego przed tancerką koszyczka. W innej scenerii, otoczeniu to byłoby przedstawienie, suto okraszone oklaskami, podziwiane przez tłumy, z szacunkiem odebrane przez widzów. Jarmarczny charakter widowiska nie zwalnia nas z afiszowania poparcia dla różnych kultur, wsparcia ich działań czy zwykłego szacunku dla innych, nie swoich tradycji. Sprawmy by raqs sharqi czy shimmies nie były tylko kolejnymi obco brzmiącymi nazwami w naszym języku.
O bankach nie tylko