Patrick Swayze w mambo z „Dirt Dancing”

Któż nas nie oglądał kultowego amerykańskiego filmu lat 90. „Dirty Dancing” z niezapomnianą kreacją Partacka Swayze i Gennifer Grey w rolach Johnny’ego Castle i France „Baby” Housman? Głównym tematem filmu i wątkiem wokół którego kręci się fabuła to taniec, a właściwie jego wpływ na człowieka, zachowanie i zdarzenia. Nastolatka, spędzająca wakacje z konserwatywnymi rodzicami, pod wpływem instruktora tańca w ośrodku wypoczynkowym odkrywa swoją kobiecość i seksualność. Poprzez taniec, którego tajniki musi posiąść chcąc pomóc dotychczasowej partnerce na parkiecie swojego kochanka, wyraża siebie, dojrzewa. Tytuł dosłowny oryginału tłumaczony na język polski to Brudny taniec, czyli niemoralny, ukryty w podziemiach, nie oglądający światła dziennego. Kto wciągnie się w fabułę zrozumie iż reżyser miał tu na myśli wieczorną rozrywkę personelu ośrodka wypoczynkowego, którzy po ciężkim dniu pracy oddawali się przyjemnościom ciała. Polski tytuł „Wirujący sex” to uzmysłowienie że ten taniec to akt cielesny, bez jakichkolwiek głębszych uczuć, co jednak nie ma miejsca w relacjach tytułowej pary. Ich połączył taniec, miłość i sex! Plus wspaniały finał.

O bankach nie tylko